Czy warto było być w Minikowie?

W pierwszą niedzielę października przy okazji wyścigów psich zaprzęgów, można było co nieco skosztować i kupić z lokalnych delikatesów. Produktem, którym od jakiegoś czasu próbuje się wybić na polskim rynku jest gęsina. W Minikowie, można było spróbować i też kupić różności z gęsi. Choć, aby nabyć okrasę czy półgęski, to należało mieć dużo szczęścia. Specjały na minikowskie gęsie stoisko przygotowały na warsztatach panie z Nakielskiej Rady Kobiet. Natomiast surowiec oraz miejsce pracy zapewnił ODR Minikowo. Nawet ja tam byłam – ba nawet sama zamieszałam okrasę. Mam dużo ufności, że niedługo wyroby przyrządzane przez nasze lokalne gospodynie, będzie można swobodnie kupić (zwłaszcza, że na warsztatach była też urocza gęsiarka z mojego sołectwa – chętnie bym robiła u niej zakupy). Nie tylko gęsiną można było się zachwycać, ponieważ nieco dalej rozstawiły swoje stoiska panie z gminy Sadki. Moi chłopcy są bardzo chętni do degustacji, więc na tyle na ile pozwolili im rodzice żerowali po stoiskach. U pań z stowarzyszenia DOMAN najedli się cukierków, jak zwykle dobrych, ale też próbowali przeróżnych konfitur np. z ogórków czy marchwi. Im najbardziej przypasował konfitur marchwiowy (jak było widać na etykiecie nie tylko im). U pań z KGW Bnin spróbowali ciast, ja natomiast śmietanowej nalewki, zaś do domu zabrałam ogórki w curry (jak ktoś lubi słodko-kwaśny smak, to może w ciemno je kupować). Wśród suszonych kwiatów ukrył się smalec z dodatkami. Sprzedawała go pani będąca pod „skrzydłami” LGD „Trzy Doliny”. Co do smaku smalcu nic nie mogę powiedzieć, jeśli zaś chodzi o stronę estetyczną to na medal. Nie była to impreza czysto kulinarna, ale jeśli ktoś lubi dobrze zjeść, to mógł sobie zrobić zapasy ze smacznych wyrobów naszych gospodyń na długie jesienne wieczory. Czyli warto było być 3 października w Minikowie.
                                                                                                                     Izabela Chudzyńska  


Półgęsek


Okrasa (nie mylić z Karolem).


Konitur ci u nas dostatek.


Słodka marchewka.


Degustacja


Nawet dzieci to zainteresowało.


Na jesienną depresję.


Smalec ukryty w kwiatach.


Dobra gęsina od Lusi z Michalina.